barka
barka
barka
barka
barka
barka
barka
barka
barka
barka
barka
barka
barka
barka
barka
barka
barka
barka
barka
barka
barka
barka
barka
barka
barka

Wyobraź sobie,
że masz ochotę na nagłą ucieczkę z miasta pełnego wody do innego, równie jej pełnego.
Wiesz, że są trochę podobnie zaprojektowane i znasz obydwa, bo w nich bywałeś.
Przypadkowo, ktoś proponuje ci trzy dni na barce - od razu zgadzasz się na przygodę.
Wsiadasz, nikogo nie znając i nie masz pojęcia co cię czeka.
Masz do dyspozycji kilkadziesiąt metrów spacerniaka dookoła dziury z ładunkiem plus drgający pchacz z załogą trzech nieznanych facetów.
Jest słonecznie, jesteś optymistą, masz aparat i trzy dni dobrowolnego uwięzienia - z okazją na reset.
Zaczynasz wariować, żeby coś złapać w kadrze, coś czego nigdy wcześniej nie robiłeś - monotonię.
Otoczenie powoli ustawia twoje widzenie na ograniczone pole rzeczywistości - co można zobaczyć z barki czego nie widać z lądu.
Trzy dni i zaczynasz czuć życie załogi - powtarzalność czynności, podobne pejzaże, różne śluzy, chwile bezczynności, noclegi na wodzie, znajome dźwięki i minimum rozmów.
Żałuję, że nie popłynąłem dalej....
Dziękuję załodze za akceptację mojej obecności, moich pytań i opiekę oraz p. Tomaszowi Budzan za pomysł i organizację .
Tymoteusz Lekler

| email: lekler@interia.pl | telefon: +48 606 31 76 11 | facebook | design Marta Maro |

Mobirise